Aktualnie znajdujesz się na: www.pogon04.szczecin.pl
News
Gerard Juszczak: „Są cele i chcemy je realizować”
13.09.2011 3:36:01, administrator

Kliknij, aby powiększyćRozmowę z trenerem Pogoni ’04 Szczecin Gerardem Juszczakiem przeprowadził Krzysztof Ufand
Jakie są realne cele zespołu?


- Chcielibyśmy zająć najwyższe miejsce w historii. Nie muszę mówić, że walczymy o medal, bo czwarte miejsce też będzie dla nas sukcesem. Ponadto chcę w tym sezonie zagrać w Final Four Pucharu Polski. Kolejnym celem będzie wprowadzenie do zespołu na stałe młodych zawodników. Chciałbym, żeby w jednej z czwórek zadomowił się Artek Jurczak oraz żeby coraz więcej grał Paweł Bogucki. Wiemy, że będzie to bardzo trudny sezon, dlatego chcemy podnieść też poziom sportowy drużyny. Widać więc, że mamy do zrealizowania około pięciu celów, ale jeśli uda mi się wykonać chociaż trzy, to będę zadowolony.

Jakie plusy widzisz po okresie przygotowawczym?


- Przede wszystkim to, że nie jesteśmy pojedynczymi indywidualnościami, a zespołem. Przez rok czasu do zespołu fantastycznie wprowadzili się młodzi zawodnicy. Chociaż muszę powiedzieć, że oni są młodzi tylko z daty urodzenia. Umiejętności wspomnianego Jurczaka, czy Michała Kubika są takie, że będą mogli grać w pełnym wymiarze. W niedzielę rozegraliśmy ciężki turniej. Ciężki, bo zagraliśmy trzy mecze w pełnym wymiarze czasowym. Przeprowadziłem wiele rozmów z zawodnikami i jeśli chodzi o motorykę, to jest naprawdę dobrze. Moi podopieczni tak samo czuli się po trzecim meczu, jak po pierwszym. W poniedziałek także rozmawiałem z chłopakami i są zdziwieni, że nie bolą ich nogi. A jeszcze w niedzielę mieli pewne obiekcje, że to jest za duża dawka i do piątku mogą nie dojść do siebie. Okazało się, że już we wtorek czuli się dobrze, a czekały ich jeszcze zajęcia z jogi i odnowy biologicznej. Mogliby grać już we wtorek.

A czego drużynie jeszcze brakuje? Widzisz jakieś minusy?

- Trudno o tym mówić. Nie rozliczamy się z wyników meczów sparingowych. Rezultaty są przede wszystkim dla mediów. Dla mnie ważniejsze są rozpoznanie przeciwnika, zakładanie stref, czy przygotowanie taktyczne. Przykładem może być zeszły sezon, gdzie w przedsezonowym sparingu sromotnie przegraliśmy z Red Devils Chojnice. Później rywal przyjechał do Szczecina po pewne trzy punkty i się rozczarował. Wiadomo, że nie jest tak, że chcieliśmy przegrać, ale na przykład w meczu z Marwitem Toruń złapało nas zmęczenie i nie mieliśmy nic do powiedzenia. Martwi mnie to, że we wspomnianym sparingu kontuzję złapał Łukasz Tubacki. Nie ukrywam, że przez kilka dni miałem spory ból głowy, ponieważ jest to pozycja, którą naprawdę trudno zastąpić. Teraz na pozycji pivota sprawdzam Mariusza Lewandowskiego i muszę powiedzieć, że ten zawodnik mnie bardzo zadziwił. Widać dojrzałość tego zawodnika i jego myśl, bo jest jednym z głównych budowniczych każdej akcji naszego zespołu. To może być strzał w dziesiątkę.

Lewandowskiego jako pivota możemy zatem spodziewać się w lidze częściej?

- Dokładnie tak. Mariusz zawsze miał inklinacje do gry ofensywnej. Niejednokrotnie nie zgadzał się z moimi decyzjami, bo grał z tyłu, a ciągnęło go do przodu. Mam nadzieję, że teraz będzie miał pole do popisu. Tak jak już powiedziałem, dotąd wychodzi mu to świetnie. Nie myśli tylko o strzelaniu bramek, ale też o tym, by dokładnie „wykładać” piłkę w każdej akcji.

Nową twarzą w zespole jest Brazylijczyk „Ricardinho”. Co trener może o nim powiedzieć?

- Ricardinho był numerem dwa na mojej liście życzeń. Okazało się, że nie może dołączyć do nas numer 1 – z różnych przyczyn życiowych. Być może w przyszłości ten „numer 1” jeszcze nas zasili. O Ricardinho, powiem szczerze, myślałem, że będzie trochę słabszy. Cieszę się, że zadziwia mnie. Niezależnie od tego, czy jest to gierka treningowa, czy mecz sparingowy, zawsze daje z siebie sto procent. Staram się trochę na niego chuchać i dmuchać, bo on nie potrafi odstawić nogi. A że pojawiają się u niego jakieś małe bóle, staramy się o niego dbać. Myślę, że będzie ogromnym wzmocnieniem. W ogóle nie ma porównania z poprzednim Portugalczykiem, który u nas był (Bernardo – dop. red.).

Możemy coś więcej powiedzieć o szykowanym wzmocnieniu zespołu? Mówi się, że w Pogoni ’04 to jeszcze nie koniec transferów na najbliższy sezon.


- Szykujemy hit transferowy koło połowy września. Wszystko jest na dobrej drodze, ale o nazwiskach później.

Liga startuje 16 września, a więc w połowie miesiąca. Już z nowym zawodnikiem?


- Będzie z nami od początku rundy, ale myślę, że wszelkie formalności, jak na przykład pozwolenie na pracę, nie pozwolą nam skorzystać z niego od pierwszego spotkania. Być może będzie mógł grać od drugiej kolejki, a na pewno już od trzeciej. Znając operatywność naszych działaczy może się okazać, że będzie gotowy do gry już w drugim meczu. Trzeba jednak pamiętać, że zawodnik nie pracował z nami i też muszę być fair wobec pozostałych chłopaków. Nie jest to tak, że przyjdzie ktoś z Ukrainy, jest dobry i od razu będzie grał w jednej z czwórek. Musi mi najpierw pokazać, że warto mu dać szansę i warto, żeby grał.

Jaki cel wyznaczyliście sobie na początek rundy? Co ucieszyłoby trenera po trzech kolejkach?


- Nie jestem minimalistą i chciałbym, żeby po dwóch meczach na naszym koncie było sześć punktów. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Na razie koncentrujemy się jednak tylko na pierwszym meczu z Red Devils Chojnice, ponieważ od dobrego startu wiele zależy.

Źródło: własne

Brak komentarzy.


Imię lub nick:
Treść komentarza:
 
1.
Wisła/Krakbet Kraków
61
2.
Rekord Bielsko-Biała
44
3.
Akademia Futsal Club
39
4.
Gatta Zduńska Wola
37
5.
Marwit Toruń
36
6.
Gwiazda Ruda Śląska
34
7.
Clearex Chorzów
28
8.
Pogoń '04 Szczecin
27
9.
GKS Tychy
22
10.
Red Devils Chojnice
21
11.
FC Siemianowice Śląskie
17
12.
TPH Polkowice
8
2012.05.12 19:30
Pogoń '04 Szczecin 2:2 Gwiazda Ruda Śląska
2012.05.19 16.00
Gwiazda Ruda Śląska -:- img_2.jpg
Zapisz się do newslettera!